WIELKA BUDOWA W REMBERTOWIE. SZYKUJĄ NAM "DRUGI MALBORK", ALE KIEROWCY TONĄ W KORKACH
Koparki, betoniarki i dźwigi to stały element warszawskiego krajobrazu, jednak to, co od początku kwietnia dzieje się u zbiegu alei generała Antoniego Chruściela "Montera" i ulicy Cyrulików, przechodzi ludzkie pojęcie. Zza blaszanego ogrodzenia wyłaniają się zarysy baszt, a ciężki sprzęt właśnie rozpoczął pogłębianie wykopu, który – według nieoficjalnych informacji – ma stać się prawdziwą fosą.
Zamek w Rembertowie, dzielnicy znanej dotąd głównie z jednostki wojskowej, Akademii Sztuki Wojennej i niekończących się problemów z przejazdami kolejowymi, stał się faktem.
Prywatna fantazja czy nowa atrakcja stolicy?
Tablica informacyjna na placu budowy milczy na temat ostatecznego przeznaczenia obiektu, informując jedynie o "zabudowie usługowo-hotelowej o historycznej bryle". Z naszych ustaleń wynika, że za projektem stoi prywatne konsorcjum inwestycyjne, które postanowiło wykorzystać hossę na rynku luksusowej turystyki doświadczeniowej z początku 2026 roku.
W planach jest m.in. brama wjazdowa wyposażona w autentyczny most zwodzony oraz wieża widokowa, z której goście będą mogli podziwiać panoramę od Lasu Rembertowskiego aż po majaczące w oddali wieżowce w centrum Warszawy.
"Komunikacyjny Armagedon" na Strażackiej i Marsa
Zamek rośnie w oczach, ale cierpliwość mieszkańców maleje z każdym dniem. W związku z budową fosy i koniecznością przebudowy instalacji podziemnych, drogowcy zwęzili fragment ulicy Cyrulików. Efekt? Paraliż.
Kierowcy próbujący ominąć utrudnienia uciekają w ulicę Paderewskiego i Strażacką, co prowadzi do dantejskich scen. Sytuacji nie poprawia fakt, że pobliski węzeł Marsa wciąż pęka w szwach w godzinach szczytu.
Ratusz rozkłada ręce
Sprawa szybko stała się polityczna, zwłaszcza w kontekście niedawnych przetasowań w warszawskim samorządzie. Władze dzielnicy uspokajają, jednak przyznają, że ich pole manewru jest ograniczone.
- Teren jest prywatny: Działka została sprzedana kilka lat temu, a miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszczał w tym miejscu "zabudowę usługową o niestandardowych gabarytach".
- Pozwolenia są ważne: Ratusz potwierdza, że inwestor zebrał wszystkie wymagane zgody środowiskowe, w tym opinię ornitologiczną dotyczącą ptaków gniazdujących w pobliskich zagajnikach.
Wydział Komunikacji Społecznej Urzędu Dzielnicy Rembertów wydał krótki komunikat: "Mamy świadomość przejściowych niedogodności komunikacyjnych. Zobowiązaliśmy inwestora do zorganizowania objazdów i ręcznego sterowania ruchem na skrzyżowaniu Cyrulików i Chruściela w godzinach 7:00-9:00".
Ceny materiałów w górę
Eksperci rynku nieruchomości z przymrużeniem oka analizują rentowność przedsięwzięcia. Przy obecnych, kwietniowych wskaźnikach inflacji z 2026 roku i rosnących kosztach materiałów budowlanych (szczególnie ciosanego kamienia, który jest podobno sprowadzany ze Świętokrzyskiego), koszt budowy "Kasztelu Rembertów" może przekroczyć 150 milionów złotych.
Mieszkańcy Rembertowa są podzieleni. Jedni pukają się w czoło, drudzy liczą na to, że zamek przyciągnie turystów i ożywi lokalny biznes – od kawiarenek na Chruściela, po punkty usługowe wokół stacji SKM. Jedno jest pewne: do czasu zakończenia budowy, zaplanowanego na koniec 2027 roku, lokalnych kierowców czeka prawdziwa droga krzyżowa... a raczej droga przez fosę.