Środa, 1 Kwietnia 2026 | Warszawa
PILNE | WARSZAWA

WIELKA BUDOWA W REMBERTOWIE. SZYKUJĄ NAM "DRUGI MALBORK", ALE KIEROWCY TONĄ W KORKACH

Autor: Jan Kowalski 1 kwietnia 2026, 12:45 5 min czytania
Budowa zamku w Rembertowie
Wiosna 2026 roku przyniosła mieszkańcom prawobrzeżnej Warszawy niespodziankę, jakiej nikt się nie spodziewał. W samym sercu Rembertowa, tuż obok stacji kolejowej, rosną mury... średniowiecznego zamku. Inwestycja budzi skrajne emocje: od zachwytu miłośników historii, po wściekłość kierowców stojących w gigantycznych korkach. Sprawdziliśmy, kto stoi za budową "Kasztelu Rembertów".

Koparki, betoniarki i dźwigi to stały element warszawskiego krajobrazu, jednak to, co od początku kwietnia dzieje się u zbiegu alei generała Antoniego Chruściela "Montera" i ulicy Cyrulików, przechodzi ludzkie pojęcie. Zza blaszanego ogrodzenia wyłaniają się zarysy baszt, a ciężki sprzęt właśnie rozpoczął pogłębianie wykopu, który – według nieoficjalnych informacji – ma stać się prawdziwą fosą.

Zamek w Rembertowie, dzielnicy znanej dotąd głównie z jednostki wojskowej, Akademii Sztuki Wojennej i niekończących się problemów z przejazdami kolejowymi, stał się faktem.

Prywatna fantazja czy nowa atrakcja stolicy?

Tablica informacyjna na placu budowy milczy na temat ostatecznego przeznaczenia obiektu, informując jedynie o "zabudowie usługowo-hotelowej o historycznej bryle". Z naszych ustaleń wynika, że za projektem stoi prywatne konsorcjum inwestycyjne, które postanowiło wykorzystać hossę na rynku luksusowej turystyki doświadczeniowej z początku 2026 roku.

– Zamek ma łączyć funkcje pięciogwiazdkowego hotelu z centrum rekonstrukcji historycznych. Wybraliśmy Rembertów ze względu na jego strategiczne, zalesione tereny i wojskowe tradycje – przekonuje anonimowo jeden z przedstawicieli inwestora.

W planach jest m.in. brama wjazdowa wyposażona w autentyczny most zwodzony oraz wieża widokowa, z której goście będą mogli podziwiać panoramę od Lasu Rembertowskiego aż po majaczące w oddali wieżowce w centrum Warszawy.

"Komunikacyjny Armagedon" na Strażackiej i Marsa

Zamek rośnie w oczach, ale cierpliwość mieszkańców maleje z każdym dniem. W związku z budową fosy i koniecznością przebudowy instalacji podziemnych, drogowcy zwęzili fragment ulicy Cyrulików. Efekt? Paraliż.

Kierowcy próbujący ominąć utrudnienia uciekają w ulicę Paderewskiego i Strażacką, co prowadzi do dantejskich scen. Sytuacji nie poprawia fakt, że pobliski węzeł Marsa wciąż pęka w szwach w godzinach szczytu.

– To jest jakiś absurd! Panie, na Żołnierskiej i Marsa i tak stoi się codziennie rano, przejazd w Rembertowie wiecznie zamknięty, a oni nam tu jeszcze fosę kopią! Kto na to pozwolił? Zamek im się zamarzył, a my nie mamy jak dzieci do szkoły na Kadrowej dowieźć – irytuje się pan Tomasz, kierowca stojący w korku na alei "Montera".

Ratusz rozkłada ręce

Sprawa szybko stała się polityczna, zwłaszcza w kontekście niedawnych przetasowań w warszawskim samorządzie. Władze dzielnicy uspokajają, jednak przyznają, że ich pole manewru jest ograniczone.

  • Teren jest prywatny: Działka została sprzedana kilka lat temu, a miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszczał w tym miejscu "zabudowę usługową o niestandardowych gabarytach".
  • Pozwolenia są ważne: Ratusz potwierdza, że inwestor zebrał wszystkie wymagane zgody środowiskowe, w tym opinię ornitologiczną dotyczącą ptaków gniazdujących w pobliskich zagajnikach.

Wydział Komunikacji Społecznej Urzędu Dzielnicy Rembertów wydał krótki komunikat: "Mamy świadomość przejściowych niedogodności komunikacyjnych. Zobowiązaliśmy inwestora do zorganizowania objazdów i ręcznego sterowania ruchem na skrzyżowaniu Cyrulików i Chruściela w godzinach 7:00-9:00".

Ceny materiałów w górę

Eksperci rynku nieruchomości z przymrużeniem oka analizują rentowność przedsięwzięcia. Przy obecnych, kwietniowych wskaźnikach inflacji z 2026 roku i rosnących kosztach materiałów budowlanych (szczególnie ciosanego kamienia, który jest podobno sprowadzany ze Świętokrzyskiego), koszt budowy "Kasztelu Rembertów" może przekroczyć 150 milionów złotych.

Mieszkańcy Rembertowa są podzieleni. Jedni pukają się w czoło, drudzy liczą na to, że zamek przyciągnie turystów i ożywi lokalny biznes – od kawiarenek na Chruściela, po punkty usługowe wokół stacji SKM. Jedno jest pewne: do czasu zakończenia budowy, zaplanowanego na koniec 2027 roku, lokalnych kierowców czeka prawdziwa droga krzyżowa... a raczej droga przez fosę.